|
..
do ostatniego oddechu 2012-01-08 20:19:40
skomentuj (0)
..
kolejny rok, zatem czas, aby jednak coś napisać.
a jak napisać, to jak zazwyczaj w tym miejscu, smutnego. bo jest mi smutno.
przyjechałem na święta do rodziców. spędziłem z nimi już kilka dni. dziś dołączy do mnie Żona.
bardzo się cieszyłem na ten przyjazd. rzadko udaje mi się odwiedzać dom rodzinny, a gdy udało się to połączyć ze świętami, tym bardziej nie mogłem się doczekać. jednak teraz nie czuję się najlepiej.
czemu?
mój tata, moja mama.
zmieniają się. tak naprawdę, to nie chcę użyć odpowiedniejszego słowa. chyba wystarczy, że o nim myślę.
inaczej wyglądają, inaczej się ubierają, inaczej się poruszają, inaczej myślą. nie zwracają uwagi na rzeczy, na któreś zwracali uwagę kiedyś. chyba też są smutni. wydaje mi się, że nie są zadowoleni ze swojego życia.
mama jest bardzo zmęczona. tak rzadko się uśmiecha. znacznie częściej się zamyśla.
tata mniej mówi...
jutro wigilia.
..kocham ich.
|
do ostatniego oddechu 2011-12-23 22:11:53
skomentuj (0)
..
już ponad rok milczenia.
zmieniło się wiele przez ten czas. zmieniło się niemalże całe życie.
kiedyć napiszę. na pewno. z całą pewnością..
|
do ostatniego oddechu 2011-01-21 22:16:55
skomentuj (3)
..
moja przyszła Żona (tak, tak :) ), jest od wczoraj brokerem!
to był cholernie trudny egzamin. kolejny raz jestem dumny :D
uff..
|
do ostatniego oddechu 2010-01-14 20:18:51
skomentuj (3)
..
zbliżają się święta...
przy tej okazji, po 8 miesiącach, czas najwyższy odwiedzić rodzinę.
to będą ostatnie święta bez Niej.. kawalerskie, panieńskie.. coś w tym rodzaju...
wiesz?
tak czy inaczej nie mogę się doczekać czasu, w którym spotkam tych najbliższych i tych dalszych. dawno ich nie widziałem, a bardzo za nimi wszystkimi tęsknie. to będzie krótki, kilkudniowy "wypad". bardzo intensywny jak mniemam. zazwyczaj dzieje się dużo, gdy jadę do miasta, co łódź się nazywa..
jeszcze 5 dni.
prócz rodziny, z kim się jeszcze spotkam? muszę dobrze to rozplanować.. mało czasu będzie.
ps. świąt wesołych..
|
do ostatniego oddechu 2009-12-18 22:56:01
skomentuj (0)
..
a jutro koncert..
A R C H I V E
nie mogę się doczekać.
edit: było super!
|
do ostatniego oddechu 2009-10-15 20:00:04
skomentuj (0)
..
pracowałem już w kilku miejscach... ale chyba nigdzie tak fatalnie się nie czułem. może przesadzam, może dramatyzuję, bo pieniądze nie są najgorsze, bo praca do skomplikowanych nie należy (może to m.in powód?), ale... każdego dnia myślę, co by tu zrobić, aby nie musieć do niej iść... abym nie musiał spotykać się z ludźmi, z którymi rozmowa czasem to jak rozmowa z klamką, bo mam wrażenie, że rzeczona ma tyleż samo inteligencji co moi "rozmówcy". to, że zazwyczaj zajmują kierownicze stanowiska może niedoświadczonych w tej branży wprowadzić w wielki błąd.
porażka.
dobrze, że po 5 dniach będzie weekend.
|
do ostatniego oddechu 2009-10-04 20:16:45
skomentuj (1)
..
to dopiero pierwszy dzień z dziesięciu, które spędzam sam, ale mimo wszysto jakoś dziwnie mi. pusto. w sumie to pierwszy taki czas, odkąd zamieszkałem w małym mieście nadmorskim, zwanym niekiedy kurortem.
oglądam tv sam, gotuje tylko dla siebie, zasypiam sam. niby nic takiego, ale.. hmm właśnie dotarło do mnie, że odzwyczaiłem się od takiego życia. od życia samotnego.
w gruncie rzeczy to chyba dobrze, choć nie w tej chwili kiedy się o tym przekonuję.
(a w tle Archive sobie płynie. już nie mogę doczekać sie koncertu..)
|
do ostatniego oddechu 2009-09-05 23:10:40
skomentuj (0)
duma..
..mnie rozpiera!
po blisko 8 miesiącach przygotowań, po setkach wykonanych telefonów, napisanych pism, walk z "zespołem"... maraton sierpniowy dla rolkarzy zakończył się w minioną sobotę pełnym sukcesem!
dlaczego jestem dumny? bo moja K. grała w tym "koncercie" główne skrzypce. była trzonem "ekipy" organizacyjnej. bez niej prawdopodobnie wiele rzeczy nie udałoby się zrobić na czas. na czas? wcale nie udałoby się zrobić!
to dzięki jej były Prezydent Polski wystartował maraton, to dzięki jej obecny był także Prezydent Gdańska, to dzięki Jej wysiłkom cała impreza wyglądała tak jak wyglądała.
w sobotę, gdy przyglądałem się Jej podczas pracy, naprawdę byłem dumny... byłem i wciąż jestem!
mam szczęście... :)
|
do ostatniego oddechu 2009-09-01 20:27:15
skomentuj (0)
dla Zuzi
Jakiś czas temu powstała strona o Zuzi.
Zuzia jest moją siostrzenicą, która niestety urodziła się dużo, dużo za wcześnie.
Ma już trzy latka, ale dopiero jakiś czas temu zaczęła chodzić samodzielnie i powoli naganiać równieśników. Więcej o samej Zuzi dowiesz się na stronie: dlazuzi.vayaart.com
Generalnie przedstawiamy tam historie Zuzi i - nie ukrywam - zbieramy pieniądze na potrzeby, których jest naprawdę sporo. Najważniejsza sprawa to operacje oczu, których w najbliższym czasie będzie musiała przebyć kilka.. Po więcej info jeszcze raz odsyłam na stronę.
Naprawdę każda pomoc się liczy i jeśli masz ochotę pomóc, będę Ci bardzo wdzięczny.
PS. cała zbiórka pieniędzy robiona jest legalnymi "kanałami" poprzez fundację "Zdążyć z pomocą", zatem jest pewność, że wszystkie przekazywane pieniądze, będą wydane tylko na Zuzię.
|
do ostatniego oddechu 2009-07-14 16:45:55
skomentuj (0)
|
|